Thursday, November 29, 2012

City traffic- czyli paznokciowy konkurs!

*grafika z blogu pisanego lakierem do paznokci



Kiedy tylko dowiedziałam się o konkursie paznokciowym organizowanym przez ejndzel, nie wahałam się ani chwili: postanowiłam wziąć udział. Kończąc czytać post o zabawie, w głowie miałam już kilka pomysłów. Ostatecznie zdecydowałam się na ten, który był najbliższy mojemu sercu: taki z akcentem motoryzacyjnym.
Oto efekt mojej pracy.










Inspiracją mojej pracy był miejski ruch uliczny- uwielbiam prowadzić samochód, motoryzacja zawsze mnie pociągała.
Każde duże miasto jest fascynujące- życie toczy się tutaj na wielu poziomach: od biurowych szczytów  drapaczy białych chmur po wieczną gonitwę aut pokonujących slalom znaków i świateł czarnego asfaltu.
Zdobienie wykonane lakierami Essence Colour&Go (mieszałam odcienie!), odręcznie za pomocą pędzelka.

To moja pierwsza praca tego typu, zostawia wiele do życzenia... Mam nadzieję, że się nie skompromituję :/ ...

Zapraszam do głosowania na mani, który najbardziej się Wam podoba!

*grafika  by ejndzel


Miłego wieczoru, byle do weekendu :)

Tuesday, November 27, 2012

Zoya Loredana ♥


          Muszę podzielić się swoją radością, bo zaraz eksploduję :) Tym bardziej, że nikt nie rozumie, dlaczego tak się cieszę. Ludzie patrzą na mnie dziwnie, uśmiechają się pod nosem, stukają w głowę (no dobra, może nie reagują aż tak, ale przyglądają mi się). Dlaczego? Bo uśmiecham się do swoich dłoni, wpatrując się w paznokcie.

A oto i źródło mojego szczęścia: przed Wami Zoya Loredana.
w świetle dziennym

z fleszem

Już od dawna chorowałam na mat, dlatego też Zoyka mnie urzekła i byłam przeszczęśliwa, mogąc wykreślić ją z mojej wishlisty
Na zdjęciach dwie warstwy lakieru nałożone na bazę. Na palcu serdecznym półsferyczny, srebrny koralik, wtopiony w lakier. Minimalistycznie- Loredana ma grać pierwszą rolę- jednak efekt końcowy jest zadowalający.
       
          
Aplikacja lakieru jest bardzo łatwa, pędzelek przyjemny w obsłudze, lakier schnie szybciutko, nie smuży, nie odstrasza zapachem. 
Efekt aksamitnego półmatu staje się widoczny dopiero po kilku sekundach.
Muszę przyznać, że jestem zaskoczona- w dotyku paznokcie są bardzo przyjemne. Półmat jest wyczuwalny opuszką palca! Paznokcie naprawdę są aksamitne :) Dlatego też jestem ciekawa, jak długo ten efekt będzie się utrzymywał na płytce, a jak zachowywał podczas zmywania.

Czy miałyście już do czynienia z podobnymi lakierami i...brakiem zrozumienia w byciu szczęśliwą z powodu pomalowanych paznokci?

A oto, co znalazłam w grudniowym numerze JOYa:

.

Muszę chyba wybrać się na zakupy...

A miało dzisiaj nie być posta... :)

Miłego wieczoru i... proszę! trzymajcie za mnie kciuki w najbliższych dniach!




Sunday, November 25, 2012

z serii orientalnej cz. 1: Rimmel 500

Przenieśmy się do krainy Baśni z 1001 nocy...



Dawno, dawno temu, hen daleko tam, gdzie piasek jest najbardziej złoty, niebo najbardziej błękitne, a zieleń najbardziej zielona księżniczka Prunella...zjadła ze smakiem karmelową babeczkę. :) Tak, tak!

Tak całkiem serio- zawsze lubiłam orientalne zdobienia i motywy. Kiedyś ubierałam się właśnie w tym stylu, uwielbiałam podkreślać śniadą karnację, ciemne oczy. Teraz zrezygnowałam z egzotyki na co dzień, ale etniczne klimaty nadal mnie pociągają, dlatego od czasu do czasu skuszę się na nutkę orientu. Dlatego dzisiaj pierwszy wpis z dłuższej serii: Rimmel 500 caramel cupcake i Essence 73 Princess Prunella.

Prześledźmy jeszcze raz historię księżniczki.

Rimmel 500 caramel cupcake - tutaj solo, położony na bazę z Miss Sporty
Jeżeli chodzi o lakier Rimmel: miałam już wcześniej do czynienia z lakierami z tej serii i byłam bardzo zadowolona: łatwa aplikacja, bardzo dobre krycie, szybko wysycha (może nie w 60 sekund, ale przyzwoicie:), dobrze się nosi.  Tym razem rimmelek lekko mnie zirytował: podczas aplikacji ciągnął się (Rossmanie, czyżbyś wyprzedawał starsze egzemplarze kosmetyków?). Widocznie trafiła mi się karmelowa babeczka z toffi... Miałyście kiedyś podobny problem?

światło dzienne

z fleszem

światło dzienne

flesz


Po nałożeniu 2 warstw na paznokcie pokryte bazą, wykonałam stemple lakierem Essence Colour&Go Princess Prunella. Detale uzupełnione lakierem Lin 31. Pogodziłam się  już z faktem, że mam za szerokie paznokcie na wzorki z płytki, a na kciuk muszę przeznaczyć podwójną porcję stemplowania. Do zadowalającego efektu brakuje mi jeszcze dużo, ale ćwiczę uparcie. Wszystkie niedoskonałości widać na zdjęciach.
 Aby przyspieszyć wysychanie użyłam sprayu z Essence... i pojawiły się śmieszne, niewyczuwalne pod palcem bąbelki, które- na szczęście!- widać dopiero po bliskim przyjrzeniu się mani.
Jestem bardzo ciekawa czy kiedykolwiek któraś z Was także miała problem z owymi bąbelkami? Z bliska wygląda to tak:


Niezbyt ładnie, prawda? :(


Czekam na Wasze opinie,
miłego wieczoru i regenerujcie siły na nadchodzący tydzień,

Saturday, November 24, 2012

rozdanie za zaniedbanie, czyli prezenty od Theagnes87.

W Internecie nie brakuje świetnych blogów, mnie dzisiaj udało znaleźć się właśnie taki. Bardzo się ucieszyłam, że na misz-maszu kosmetycznym organizowane jest rozdanie, w którym można wygrać moją ukochaną płytkę do stemplowania. Po raz kolejny próbuję szczęścia zatem!
Zapraszam do zabawy.


A wieczorem...nowy post! Zapraszam,


Friday, November 23, 2012

lubię pleść, czyli enjoy 04.

Chciałam podzielić się swoim nowym odkryciem.

W pobliskim markecie otworzono niedawno małe stoisko z lakierami firmy enjoy. Zaciekawiona zupełnie nieznaną nazwą, zboczyłam (na moment!) z planowanej trasy i udałam się między małe półki z kolorowymi buteleczkami. Cel miałam jeden: kupić biały lakier i wyjść. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że wykonałam w 100% misję- na szczęście bez żadnych bonusów, a do mojej kolekcji dołączyła perłowa biel enjoy 04.



Byłam zaskoczona bardzo pozytywnie. Za kwotę 5,99 zł otrzymujemy lakier, który nie robi smug, schnie bardzo szybko, nie ma toksycznego zapachu. Pędzelek ułatwia nakładanie trzech warstw- lakier nie kryje za dobrze, co jest jedynym minusem.
Na zdjęciach baza, 3 warstwy białej enjoyki, bezbarwny top. Nie byłabym sobą, gdybym nie dodała kolorowego akcentu. Warkoczyk zapleciony z essence stampling 001 i essence colour&go 55.

* z fleszem



*bez flesza w sztucznym świetle

Niestety nie udało mi się uchwycić mieniących się pięknie w świetle dziennym drobinek (a szkoda!).



Byłam bardzo ciekawa trwałości lakieru. Zaskoczył mnie pozytywnie na wstępie, ale jakie będę miała zdanie po kilku dniach bliższej znajomości?

Oto zdjęcia po 4 dniach.
Zdjęcia robione dokładnie w ten sam sposób, w takim samym oświetleniu i miejscu.



Czy widać jakąś różnicę? Ja widzę: starte końcówki, nic poza tym. Może jeszcze fioletowe plamki na małym i środkowym palcu (od twórczego działania fioletową farbą  :).
Test zdany pozytywnie. Lakier świetnie się zachowuje.
Podsumowując: naprawdę polecam!

A czy Wy miałyście okazję przetestować jakiś lakier z tej firmy?

Miłego wieczoru i...enjoy! :)

Thursday, November 22, 2012

Mikołaju, Mikołaju...

Byłam grzeczna? Mam nadzieję, że tak :) dlatego zdecydowałam się na współczesną wersję listu 
do św. Mikołaja. Ot tak- żeby trochę ułatwić Mu zadanie...!

Poniżej zlinkowany opis z moimi uwagami.


1. Lakiey Zoya Lotus i OPI Every Month is Oktoberfest!. - choruję na nie od dawna...
Zoyka urzekła mnie "od pierwszego wejrzenia, nazwy koloru OPI szukałam baaaardzo długo. Pierwszy raz widziałam go na jakimś 'niepaznokciowym' blogu. Autorka nie przywiązała uwagi do nazwy odcienia! A jest przecież taki piękny... :)

2. Organizer na laiery. - po prostu nie mieszczą się w pudełku! :) i lubię mieć wszystko poukładane.

3. Japoński kubek termiczny.- lubię zawsze mieć coś ciepłego przy sobie. Świetnie będzie pasował do moich miseczek bento.

4. Kubeczek z kotem. - bo jestem kociarą! A czarne koty są dla mnie niezwykłe.

5. Magiczny kubek.- taki od serca: bo trzeba samemu go zaprojektować!

6. Yankee Candle .- uwielbiam te świeczki! Gdy dopadnę do stoiska YC w jakimś sklepie, spędzam tam mnóstwo czasu. Świeczka, dobra książka i żaden zimowy wieczór mi nie straszny.
Bardzo bym prosiła o kilka małych słoiczków...

7.  Książka E. Cherezińskiej "Korona śniegu i krwi".- kocham tę autorkę. Czytał ktoś może Sagę "Północna Droga"? Polecam!!! Pochłonęłam ją całą w kilka dni i z niecierpliwością czekam na kolejną część z serii. Pozostaje mi tylko zadowolić się najnowszym dziełem pisarki.

Edit: Jednak jest! Czwarta część mojej ukochanej sagi: "Trzy młode pieśni". Ale się cieszę! (kod zniżkowy na książki KSIAZKI2020 :)

8. Etniczny pierścionek albo pierścionek Lilou (koniecznie z dedykacją!). Biżuterii nigdy za dużo.

9. Bransoletka RobotyRęczne- niebanalna, inna, oryginalna.

10. ŚNIEG- największe życzenie!

PS Kolejność NIEprzypadkowa.

A Wy już napisałyście list do św. Mikołaja?

Ściskam,



Wednesday, November 21, 2012

chwytam szczęście!

Szczęścia trzeba szukać, za szczęściem trzeba gonić, szczęściu trzeba pomagać :) a jak się już je znajdzie i chwyci, należy je trzymać!
Dlatego próbuję swoich sił w dwóch konkursach (banerki możecie zobaczyć w moim pasku bocznym).

Pierwszy z nich- baardzo świąteczny- na blogu Brain for Sale, kusi niesamowicie... Zobaczcie same:
* źródło: http://www.queeeniak.blogspot.com/2012/11/wygraj-swiateczny-zestaw-lakierow-china.html

Do wygrania świąteczny zestaw lakierów China Glaze- akurat na gwiazdkowe malowanie :)

Drugi konkurs, organizowany przez blog Lacquer Maniacs jest równie interesujący. Nagrodą w nim jest...
*źródło: http://lacquer-maniacs.blogspot.com/2012/11/rozdanie-mikoajkowo-bozonarodzeniowe-z.html.

Trzeci (każdy chce zostać św. Mikołajem) organizowany przez JelaousJelly:


Z niecierpliwością czekam na wyniki... :)

Pozdrawiam,


Tuesday, November 20, 2012

korale koloru koralowego.

Czy też miałyście problem, żeby wymówić tę językołamliwą formułkę z tytułu? :)

Zaczęło się tak niewinnie...bo od sweterka. Koralowego, oczywiście. Potem parę dodatków, kosmetyków... Standardowo! Ostatecznie skończyło się na kolczykach i paznokciach.



Wiem, wiem- moda na koralowe przeminęła z latem, ale co zrobić, kiedy ja właśnie teraz mam ochotę na koral, hm?


Ostateczny kształt wzorkowi "nadały" półokrągłe, złote kolczyki.




Paznokcie pomalowane lakierem Coral Prosilk 124. Pod spód baza essence. Łuki Lin 31. Czy lakiery marki Coral też tak barwią Wam płytkę? Mi strasznie!!!

:) udanego dnia,

Sunday, November 18, 2012

follow me, my little arrow!

Mgliste poranki, zamglone wieczory. Krótkie dni, długie noce. Co zrobić, żeby nie zgubić się w zmroku? Co wyłania się z mgły...? Oto są! Kolorowe, wyraźne i radosne- strzałki na palcach :) one wskażą drogę!
Mistyczne złoto ewoluowało... ale blask pozostał! 


z fleszem


z fleszem

A tak na serio :) miło w końcu obudzić się rano i widzieć błękitne niebo zamiast mgły.

Paznokcie pomalowałam jedną warstwą lakieru Lin 31, potem nakleiłam paseczki "w strzałkę", z jednej strony wykończyłam lakierem Essence colour&go 41 (2 warstwy), z drugiej Pierre Rene Top Flex 227.  Wszystko utrwalone bezbarwnym topem. Po oderwaniu paseczków i dodaniu kropki otrzymałam taki oto efekt końcowy. Mnie kojarzy się ze strzałkami! :) a Wam?
Muszę przyznać, że bardzo podoba mi się takie połączenie kolorów.

Pierwszy raz korzystałam z lakieru marki Pierre Rene i jestem bardzo zadowolona: dobra, lekka konsystencja, nie robi smug, szybko wysycha. Lakier nie ma toksycznego zapachu- co dla mnie też jest ważne. Gdybym miała się czegoś czepiać, to tylko pędzelka- jak dla mnie jest po prostu za długi. Ale czepiać się nie będę!

Miłego niedzielnego popołudnia!

Saturday, November 17, 2012

Liebster Blog Award.

Mimo że dopiero od niedawna poruszam się w świecie blogowania, to muszę przyznać, że podoba mi się to nowe otoczenie: daje mi dużo frajdy, inspiruje, jest pewnego rodzaju odskocznią. Cieszę się bardzo (bardzo!), że ktoś dostrzegł mój zakątek w sieci.

Dostałam nominację do Liebster Blog Award od Sówki81  http://kobieta-po-30.blogspot.com/l, za co niezmiernie jej dziękuję! :D
Na czym to polega?



Liebster Blog to zabawa, której trzeba poświęcić trochę czasu. Działa na zasadzie łańcuszka, który funkcjonuje w blogosferze.
     Zasady są proste. Nominację blogger otrzymuje od innego bloggera w ramach uznania "za dobrze wykonaną robotę". Wyróżnienie to kierowane jest do młodych blogów, więc daje możliwość rozpowszechnienia i zdobycia nowych fanów. Nominowany odpowiada na 11 pytań zadanych przez nominującego, a następnie sam wyróżnia 11 blogów i zaprasza do udzielenia odpowiedzi na 11 ułożonych przez siebie pytań. Informuje o tym autorów wyróżnionych blogów. Nie można nominować bloga osoby, która nominowała nasz blog.


Oto pytania od Sówki81 i moje odpowiedzi:
  1. Jakie jest twoje drugie imię?
Mam tylko jedno imię :)

  2.  Co chcesz osiągnąć po przez blogowanie?

Nie mam jakiegoś konkretnego celu: blogowanie to świetna okazja, by poznać ludzi mających podobną pasję do mojej: daje to możliwość wymienienia się doświadczeniami, opiniami i inspiracjami.
Poza tym to świetna zabawa!

   3.  Jeśli mogła byś cofnąć się w czasie, to co byś zmieniła?

Nie zmieniłabym nic. Ale podróż w czasie mogłaby być niezwykłym doświadczeniem... Zobaczyć rodziców w swoim wieku...!

  4.  Z czego jesteś najbardziej dumna?

Może nie z "czego", a "kogo". Ze swojego Taty.

  5Kto potrafi rozśmieszyć cię do łez?

Zdecydowanie kuzynka Kasia (na samą myśl o niej się uśmiecham :).

 6. Zabieg kosmetyczny któremu chciałabyś się poddać?

Okłady/kąpiel czekoladowa! :D

7. Jaki jest twój ostatni cel do którego dążysz?

Tym celem jest zdecydowanie odzyskanie zdrowia.

8. Czy masz nałogi? Jeśli tak to jakie ?

Mój blog jest uzewnętrznieniem mojego nałogu: malowanie paznokci, o tak! Jestem też koloroholiczką.

9. Twój ulubiony bohater z filmu kreskówkowego. 

Kowalski z "Pingwinów z Madagaskaru" (uuuuwielbiam!).

10. Twój najlepszy trik kosmetyczny?

Kreska na powiece i starannie wytuszowane rzęsy. 

11. Co lubisz w sobie najbardziej?

Pomysłowość i kolor oczu.

Moje pytania:
  1. Długo wahałaś się, podejmując decyzję o założeniu bloga?
  2. Moim sposobem na nudę czy poprawę nastroju jest...
  3. Czy jest jakaś piosenka, która nigdy Ci się nie znudzi? Jeśli tak, to jaka?
  4. Moja ulubiona postać literacka, to... Dlaczego?
  5. Nowoczesny design wnętrz czy przytulny, staromodny pokój?
  6. Wieś czy miasto? Dlaczego?
  7. Pierwsza rzecz, jaką robię po wejściu do domu, wracając z pracy/uczelni/szkoły to...
  8. Jaka jest Twoja ulubiona zimowa aktywność?
  9. Ulubiona fryzura...
  10. Czy masz jakiś przedmiot-pamiątkę, która jest dla Ciebie bezcenna mimo faktycznej małej wartości? Co to?
  11. Ulubiona potrawa wigilijna :)
Do moich pytań nominuję:
Bardzo proszę, zostawcie linki w komentarzach do swoich odpowiedzi- jestem bardzo ciekawa!

Miłego dnia, 

Friday, November 16, 2012

mistyczne złoto.

Mgliste poranki, szare dni, szybko zapadający zmierzch... Smugi światła układające się w regularne pasma poświaty. Listopadowe wieczory są tajemnicze, mistyczne... Mimo że złota jesień czuje już oddech zimy na swoich plecach, to ja spróbuję zatrzymać ją jeszcze na chwilkę.
Dzisiejszy look jest bazą pod jutrzejszy pomysł. Paznokcie miały być tylko 'muśnięte' złotem- delikatnie, cieniutko i subtelnie.











Na paznokciach jedna warstewka lakieru Lin 31.
Przetrwała już zmywanie naczyń, sprzątanie i codzienne użytkowanie.


Ciąg dalszy nastąpi...

Co wyłoni się ze złotej mgły i cienia?
Okaże się jutro.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...