Tuesday, January 8, 2013

piaskiem po oczach...

... a jednak przyjemnie!

Moje stałe czytelniczki (czy są w ogóle już takie?) zdążyły na pewno zauważyć,
 że uwielbiam zabawę nie tylko kolorem, ale i fakturą 
(wystarczy odwiedzić moją stronę na facebooku, żeby zobaczyć moje miłosne wyznanie...).

Nikogo zatem nie powinien zdziwić fakt, że zaintrygowała mnie
nowość na światowym rynku, a mianowicie lakiery 
o 'piaskowym' wykończeniu.

Zakochałam się w nich od momentu, kiedy zobaczyłam 
Opika prezentowanego przez moją Lakierową Idolkę PSHIIIT.

Chcę podzielić się z Wami moim odkryciem i poznać Wasze zdanie.




Pierwsza piaskowa kolekcja, marki OPI, sygnowana przez Mariah Carrey, 
to w sumie 8 lakierów
( wtym 4 o wykończeniu tzw. liquid sand)



Poszperałam trochę w sieci i...natrafiłam na podobną kolekcję,
tym razem marki Zoya.
Mamy tutaj 6 lakierów, których wykończenie określono słodkim mianem 
sugar finish.





Co myślicie o tego typu nowościach?
Pobawicie się w piasku czy podelektujecie się cukrem?
A może i to, i to? :)

Który kolor wpadł Wam w oko?

Ja na pewno się skuszę.  I to na niejeden kolor.

*źródło grafik www.google.com/images

Do jutra,

44 comments:

  1. A wiesz, że wcześniej tego nie widziałam lub nie zwróciłam uwagi? :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja od razu się zachwyciłam i OPI Get Your Number trafił na top listy must have!

      Delete
  2. Te lakier marki Zoya bardzo mi się podobają :) Nie wiedziałabym, na który się zdecydować :)

    ReplyDelete
  3. Ciekawie prezentują się te lakiery :) Właśnie mi uświadomiłaś, że takie istnieją ;)

    ReplyDelete
  4. Ledwie przeszedł trend na zamsz i kawior, a już coś nowego :) Jestem ciekawa, czy utrzyma się dłużej, niż poprzednicy :)

    ReplyDelete
  5. Lakiery Zoya są cudowne! Najbardziej podobają mi się kolory - Nyx i Vespa :)

    ReplyDelete
  6. Przeglądałam dziś swatche i może wyglądają ślicznie, ale jednak na żaden się nie skuszę :) Powoli mija dla mnie pora na błyskotki ;)

    ReplyDelete
  7. bardzo ciekawie się zapowiadają :) mi w oko wpadł Can't let go, Nyx oraz Vespa :)

    ReplyDelete
  8. Cudeńka :) Pytanie tylko ile kosztują.... :P

    ReplyDelete
  9. Wyobraziłam sobie, jakie muszą być trudne do zmycia. Na szczęście nie podobają mi się. Jeśli jakaś firma dostępna w PL wypuści je w znośnej cenie, to może wypróbuję.

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja miałam tego pecha, że bardzo mi się spodobały... ;)

      Delete
  10. Zoya Godiva śliczna ;)
    Swoją drogą - takie wykończenie mają brokaty China Glaze - I herd that, I'm not a lion i ten świeżutki Champagne Kisses. :) Fajne uczucie przy pocieraniu paznokcia o paznokieć. Zmywają się całkiem przyzwoicie muszę przyznać.

    ReplyDelete
    Replies
    1. dzięki :) chętnie rzucę okiem na te Chineczki.

      Delete
  11. jeszcze nie mialam nigdy przyjemnosci testowa OPIowych lakierów :P

    ReplyDelete
  12. ja zamówiłam jeden piaskowy :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ooo!!! który dokładnie? gdzie? za ile? (pytaniotok ;)

      Delete
    2. zawsze zamawiam na victoriasbeauty.com :) kosztował 30 ileś zł. A koloru na razie nie zdradzę :P

      Delete
  13. super! lubię takie chropowate wykończenia :)

    ReplyDelete
  14. W zasadzie to wszystkie mi się podobają! Może też się na jakiś skuszę ;>

    ReplyDelete
  15. bardzo fajne wydają się te lakiery!

    ReplyDelete
  16. Oooo fantastyczne są, podobają mi się wszystkie :)

    ReplyDelete
  17. to piaskowe wykończenie jest cudowne! sama chciałabym spróbować czegoś takiego na moich paznokciach :)

    ReplyDelete
  18. świetne ! Muszę sobie zakupić ^^
    Zapraszam do mnie nowy post ♥

    ReplyDelete
  19. No nie, obiecałam sobie, że nie będą mi się podobać, ale jedank efet jest naprawdę ciekway. Na cukrową zoyę chętnie bym się skusiła, zwłązcza na Vespę :)

    ReplyDelete
  20. jaki ciekawy efekt! nie mogłabym się zdecydować na jeden...

    ReplyDelete
  21. Efekt bardzo ładnie wygląda. Ja się jednak nie skuszę. Nie lubię nie-gładkiego wykończenia paznokci. Nawet matowe mnie drażnią :P Może na jakąś imprezę bym z tym poszła, ale w drodze powrotnej na pewno próbowałabym zdrapać :P

    ReplyDelete
  22. ciekawe, na pewno wypróbuję te lakiery:)

    ReplyDelete
  23. Kocham lakiery, muszę sprawdzić te piaskowe :D

    ReplyDelete
  24. podobny efekt (oczywiście nie taki sam) daje sól. Zapraszam do mnie na bloga, dodałam taki post. Tak mi się teraz przypomniało:P

    ReplyDelete
  25. ja jakoś nie przepadam za takimi dziwactwami. Pewnie denerwowała by mnie faktura paznokcia al'a papier ścierny. Ale nie powiem-zdjęcia z tymi lakierami na paznokciach wyglądają ciekawie.

    ReplyDelete
  26. zakochałam się w chyna i vespa :)

    ReplyDelete
  27. Fajnie to wygląda, Stay the night jest prześliczny! W moim pudle z plastycznymi "zabawkami" mam kolorowy piasek, już od jakiegoś czasu noszę się z jego wykorzystaniem do ozdobienia paznokci, ale w planie mam tyle innych zdobień, że chyba jeszcze piasek musi poczekać. Jednak zainspirowałaś mnie tym postem i zmotywowałaś do pracy, może za jakiś czas coś wykombinuję :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. A i czekam na opis wrażeń jak nabędziesz taki lakier!! :D

      Delete
    2. czekam efekty Twojej zabawy w piasku :D

      Delete
  28. "Stay the Night" jest moim absolutnym faworytem. Uważam, że te lakiery przyjmą się o niebo lepiej od pękających i stempelków - są po prostu praktyczniejsze. Pewnie nie jeden raz każda z nas miała pozadzierane lekko paznokcie, bo za szybko wzięła się do roboty. Wydaje mi się, że ten piaskowy efekt w jakiś sposób pomoże ukryć te niedoskonałości ;)

    Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. świetne spostrzeżenie- o tym nie pomyślałam! :)

      Delete
  29. U mnie niestety lakiery OPI się nie sprawdzają :(

    ReplyDelete
  30. Ooo jeszcze nie widziałam tych lakierów, co dziwne :). Czekam aż jakaś rodzima marka je skopiuje :D. Na zdjęciach reklamowych wyglądają świetnie.

    ReplyDelete
  31. Przepiękny dają efekt. Jestem zauroczona!

    ReplyDelete
  32. wyglądają bardzo ciekawie :)

    ReplyDelete
  33. widziałam już w internecie ten trend i jestem bardzo go ciekawa, ale poczekam, aż jakieś polskie firmy go podchwycą. może inglot się skusi?

    ReplyDelete
  34. Widzę, że mamy nowy trend jeśli chodzi o fakturę ;). Ciekawa jestem, ale cenowo pewnie nie na moją kieszeń.

    ReplyDelete

All your comments make me smile!
Please, read the note at first :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...