Friday, January 11, 2013

weekendowy pojedynek: China Glaze Gamer Glam vs. Eveline Holografic Shine #414.


Witam na lakierowej arenie!

Pojedynek czas zacząć...


GOTOWI ?
W pierwszy weekend cyklu fioletowa walka
na holograficznym polu.





Nazwa/kolekcja: 

     China Glaze Gamer Glam #969/ Tronica Collection 2011
         Eveline #414/ Holografic Shine (dostępna od ok.2006 r.)


Pojemność/cena:


China Glaze Gamer Glam: 14 ml/ ok.20 zł (1,43 zł/ml)
 Eveline Holografic Shine #414: 4,5 ml/ ok.3,50 zł (0,78 zł/ml)


Dostępność:

China Glaze Gamer Glam: Internet
 Eveline Holografic Shine #414trudno dostępna, małe lokalne drogerie











Pędzelek:



    

Poręczna, długa rączka  z antypoślizgową powierzchnią.
Pędzelek smukły, szerokość idealna (dla mnie),
równiutko przycięte włosie.



Mały uchwyt- może wyślizgiwać się z dłoni ze względu na gładką fakturę.
Pędzelek mały, ale nie za wąski,
włosie przycięte lekko na półokrągło.


Zapach:

China Glaze Gamer Glam: drażniący, ostry
Eveline Holografic Shine #414drażniący, typowy



Konsystencja:

China Glaze Gamer Glam: rzadka, ale nie lejąca, nie rozlewa się na płytce,
      ma tendencję do smużenia 
                              (formuła wzbogacona o utwardzacze płytki)
 Eveline Holografic Shine #414: gęstsza niż w przypadku Chinki, nie sprawia problemów


Krycie:

Obydwa  lakiery kryją standardowo po dwóch warstwach.
Nie wymagają topu. Na zdjęciach nałożone na bazę.

        

         


Schnięcie:

China Glaze Gamer Glam: długo- jedna warstwa schnie około 15 min. (nawet do 20).
 Eveline Holografic Shine #414niecałe 10 min.






      China Glaze Gamer Glam:
Wykończenie/Kolor:
                     oczywiście holograficzne,
                     drobne mieniące się drobinki,
                     przewaga odcieni fioletów w tonacji ciepłej,
                     równomierny rozkład drobinek,
                     piękna pigmentacja i połysk- nie wymaga topu,
                     efekt lekkiej 'mgiełki' na płytce


                                                    
Eveline Holografic Shine #414:
Wykończenie/Kolor: 
                     holograficzne,
                     drobne mieniące się drobinki- jednak większe
                     niż u ChGG,
                     przewaga odcieni fioletów w tonacji chłodnej
                      -  stalowej,
                    nierównomierny rozkład drobinek- ciemniejsze,
                    fioletowe miejsca,
                    piękna pigmentacja i połysk- nie wymaga topu,


ChG GG

Ev HSh #414
 


Wodowanie ;)

ChG GG
Ev HSh #414

                              


Porównanie:










Obydwa lakiery nosiłam 3 dni (dłużej nie wytrzymam z jednym kolorem!).
Codziennie myłam naczynia, gotowałam, itd.-
-jednym słowem nie oszczędzałam dłoni!

Tak prezentowały się paznokcie:

ChG GG na zdjęciu niestety z topem. Drugiego dnia pojawiły się rysy, trzeciego odpryski- lakier odchodził płatami.

Ev HSh #414: Po trzech dniach minimalnie starte końcówki.


To nie koniec pojedynku...
Walka nadal trwa!

Kto wygra?
Zdecydujecie WY!

Możecie głosować w ankiecie, która znajduje się
w prawym pasku bocznym mojego bloga.

Glosowanie trwa tydzień- do momentu publikacji
nowego pojedynkowego posta.

Zachęcam do pozostawienia w komentarzu
uzasadnienia swojego wyboru,
dla ułatwienia szablon odpowiedzi:

Runda 1:
Runda 2:
Runda 3:
Rudna 4:
Moim zadaniem wygrywa...
Uzasadnienie:

Będę wdzięczna, jeśli wypowiecie się na temat
samej oprawy pojedynku:
Podoba Wam się tego typu post?
Macie jakieś uwagi?

Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii!

W opisie starałam się nie zdradzać osobistych upodobań, dbając o obiektywność!

A teraz mała zgaduj-zgadula:
Na zdjęciu poniżej Chinka czy Evka?





Pozdrawiam, nie zdradzając swojego faworyta,


Zapraszam do odwiedzania bloga w celu
obserwacji wyników zmagań
oraz polubienia mnie na facebooku, gdzie będę informowała
na bieżąco o faworycie!




                   

52 comments:

  1. Są bardzo podobne, oba boskie! Chociaż jeśli chodzi o zalety to chyba Eveline.

    ReplyDelete
  2. Rzeczywiście, różnica jest niewielka... Holosie Eveline bardzo lubię, ale u mnie w mieście nigdzie już ich znaleźć nie mogę :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. U mnie też ich nie było a szkoda :(
      Obstawiam, że na zdjęciu jest Eveline.

      Delete
  3. Cudny post, cudny blog, cudne lakiery :) Jestem absolutnie zakochana :)

    ReplyDelete
  4. Dla mnie ładniejszy jest Eveline mimo słabości do ChG - ciekawszy kolor chyba. Poza tym niewiele się różnią w zasadzie, więc wybór zwycięzcy każdej rundy nie jest konieczny :)

    ReplyDelete
  5. śliczne mają kolory ♥ ale mi bardziej podoba się Eveline :) dzięki temu że schnie mniej :)

    ReplyDelete
  6. Runda 1:Eveline ;)
    Runda 2:China Glaze Gamer Glam
    Runda 3:China Glaze Gamer Glam
    Rudna 4:Eveline
    Moim zadaniem jest remis ;)
    Uzasadnienie: Dlaczego Remis ? Ponieważ oba lakiery są przepiękne to po pierwsze a po 2 każdy lakier moim zdaniem spełnia swoją role tylko żę CHina glaze jest mnie odporna na prace domowe ale myślę że da jej się to wybaczyć. A natomiast zaletą Eveline jest cena oraz trwałość.
    Pozdrawiam! ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. A na zdjęciu myślę że jest to lakier Eveline ! :D

      Delete
    2. :D dziękuję za wyczerpujący komentarz! bardzo mi miło takie czytać.

      a na końcowe pytanie odpowiem później... ;)

      Delete
  7. Według mnie wszystkie rundy oprócz tej o pojemności wygrywa Eveline :) a forma tych pojedynków jest świetna :)

    ReplyDelete
  8. Wow, jak Ci się udało znaleźć dwa identyczne kolorki ? ;o

    ReplyDelete
  9. Chinka wydaje się mieć głębszy kolor;)

    ReplyDelete
  10. Kochane, proszę, oddawajcie głosy w ankiecie :)
    wystarczy jeden klik!- i już :)

    ReplyDelete
  11. Myśle, że na zdjęciu jest lakier Eveline.;) Z tego co przeczytałam, to właśnie ten według mnie jest lepszy.:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. A co do samego "pojedynkowego" pomysłu - świetny.;)

      Delete
  12. Oba są fantastyczne i bardzo piękne ale ja zdecydowanie wybrałabym Eveline :)

    ReplyDelete
  13. Świetny post, bardzo fajnie się go czyta. Czytałam z uśmiechem na ustach :).
    Runda 1: Chinka, bo lubię lakiery z nazwami :). W sumie to dopiero teraz odkryłam, że nie ma wcale takiej różnicy cenowej pomiędzy tymi lakierami - gdyby nie pojemność to byłaby zbliżona.
    Runda 2: Eveline - za czas schnięcia.
    Runda 3: Chinka, bo jest bardziej fioletowa.
    Rudna 4: Eveline - lakier był chyba odrobinę bardziej trwały
    Moim zadaniem wygrywa... ciężka sprawa, bo wyniki są wyrównane. Niech będzie Eveline.
    Uzasadnienie: Chyba tylko dlatego, że to polska marka :). Pojedynek był bardzo wyrównany.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, Evka jest zdecydowanie trwalsza.
      A pojedynek baaardzo porównany :)

      Delete
  14. Runda 1: Eveline
    Runda 2: Eveline
    Runda 3: China Glaze
    Rudna 4: Eveline

    Wygrywa Eveline, schnięcie i trwałość to dla mnie priorytety.

    Myślę, że na zdjęciu jest Eveline.

    ReplyDelete
  15. a ja wybieram Holo z Eveline! wiesz dlaczego? z sentymentu :D pamiętam jak jeszcze "niedawno" chodziłyśmy do Polo na górę, bo tylko tam były dostępne, już wtedy, nasze ulubione lakiery holograficzne, w których byłyśmy zakochane przez jakiś czas. I siedząc w wakacje na słońcu podziwiałyśmy jak pięknie się mienią. ach wspomnienia...
    lakier ma jeszcze jeden plus- mimo że długo leżał zapomniany w szufladzie to nie starcił swojej dobrej konsystencji i nadawał się do użycia. :)
    Pauli, chyba nie muszę sie podpisywać, hm?
    :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. DOKŁADNIE :D nigdy nie zapomnę, jak podziwiałyśmy te Evki w słońcu ... :)
      to były czasy...

      Nie musisz się podpisywać :* :D

      Delete
  16. oba śliczne, ale dla mnie wygrywa Evka - trwałość, czas schnięcia no i cena to dla mnie priorytety. Po co przepłacać ? :)

    Pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. aaa oprawa posta przegenialna ! zachęca do czytania :))

      Delete
    2. :) bardzo miło mi to czytać! dziękuję!

      Delete
  17. świetne są, ale ja jak kupuję lakiery to muszą być trwałe ! :)

    zapraszam.

    ReplyDelete
  18. Runda 1: Eveline
    Runda 2: Eveline
    Runda 3: Eveline
    Rudna 4: Eveline

    Wygrywa: Eveline, w stanowczej części przeważa tutaj cena, bo wydaje mi się, że nie ma sensu wydawać kasy na droższe lakiery skoro można mieć tani i zwykle wychodzi na to, że okazuje się sporo lepszy od tego droższego ;)

    A co do zdjęcia nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie, że to jednka Chinka ;)

    A co do tego pomysłu z posta w takiej formie jest świetnie :D

    ReplyDelete
  19. Powinnas dostac nobla za ten post!:) ale profeska!!!:) wzsysciusienko mi sie mega podoba! Ja nie wiem, i nie dowidze w telefonie, ktory lepszy. Sciskam!:*

    ReplyDelete
    Replies
    1. bardzo starałam się , żeby było profesjonalnie :) cieszę się, że się udało! :*

      Delete
  20. jak dla mnie eveline za 3 zł wygrywa z chinką!

    ReplyDelete
  21. Runda 1: Eveline
    Runda 2: Eveline
    Runda 3: China Glaze
    Rudna 4: Eveline
    Moim zadaniem wygrywa... Eveline
    Uzasadnienie: Oba lakiery są bardzo podobne. Na niektórych zdjęciach Chinka bardziej mi się podoba, ale mam Eveline i nim się zadowolę, bo według mnie on wygrał ten pojedynek :)

    Świetny post-gratuluję i czekam na kolejne :))

    ReplyDelete
  22. kolor przepiękny i identyczny obu lakierów :)

    ReplyDelete
  23. bardzo lubię lakiery eveline :)

    ReplyDelete
  24. Och, trudny wybór! Oby dwa lakiery wyglądają niesamowicie! Chociaż Eveline ma przewagę, jeśli chodzi o trwałość :)

    ReplyDelete
  25. Oby dwa są śliczne ♥
    Zapraszam do mnie na nowy post ♥

    ReplyDelete
  26. Dziękuję pięknie! Tak - za każdym razem sama się maluję :)
    Moim zdaniem Eveline o wiele lepszy, sądząc po Twoim pojedynku, który mega mi się podobał!!!
    Buziaki
    H A L L O W K A A

    ReplyDelete
  27. Ciekawy post i 'pojedynek':D Ten Eveline wygląda naprawdę świetnie! Mam jakiś holograficzny z tej serii, ale nie wygląda tak pięknie. Chyba czas poszukać:D

    ReplyDelete
  28. Choć nie przepadam za holograficznymi lakierami, to post jest genialny i wciągnął mnie do reszty, świetny pomysł na pojenki ! :))

    pozdrawiam serdecznie, na pewno będę zaglądać :)

    ReplyDelete
  29. Moim zdaniem wszystko świetnie przygotowałaś. Wybieram ten drugi ze względu na długość schnięcia. Zwykle maluję paznokcie parę minut przed wyjściem i nie lubię długo czekać :) Poza tym Chinka zbyt szybko schodzi.

    ReplyDelete
  30. mam kolor 405 z Eveline z tej samej serii :) denerwuje mnie w nim tylko to że do pełnego krycia muszę nałożyć 3 warstwy- a wiadomo później dłuuuugo schnie :P

    ReplyDelete
  31. dla mnie pod względem koloru jest minimalna różnica, więc zdecydowała ostatnia runda. Wolę mieć delikatnie starte końce niż odpryski ;d

    ReplyDelete
  32. Moim zdaniem wygrywa China Glaze, ale to chyba tylko dlatego, że mam słabość do tej firmy :)

    ReplyDelete
  33. Na zdjęciu chyba Chinka :)
    Jak dla mnie właśnie ona jest lepsza (mimo odprysków). Bardziej podoba mi się, że mieni się na różne kolory (tak widzę na zdjęciu) niestety Eveline tylko na fiolet.

    ReplyDelete
  34. Tak, ja też wybiorę Eveline ze względu na wytrzymałość. Nie znoszę odprysków! Chociaż wolę to trochę chłodniejszą tonację Chinki, ale wytrzymałość to dla mnie jednak priorytetowa sprawa! Plus Chinka schnie tak długooooo.

    ReplyDelete
  35. Chineczka dużo ładniejsza wg mnie :D

    ReplyDelete

All your comments make me smile!
Please, read the note at first :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...