Sunday, February 17, 2013

moje kosmetyczne dziwactwa i sekrety...

... czyli otagowana.

Jeśli chcecie poznać

grafika by Bambii

to zapraszam!



Dzisiaj poznacie mnie trochę lepiej, a wszystko za sprawą Panny Marchewki (uwielbiam Jej blog!), która otagowała mnie w zabawie. Dziękuję Ci i przyznaję się, że postawiłaś przede mną niemałe wyzwanie!Musiałam trochę pomyśleć, zanim stworzyłam tę notkę :)

Zasady tagu są proste: ujawniamy 5 swoich dziwactw kosmetycznych.
Chcecie poznać moje?
Zapraszam do lektury!

1.       Paznokcie i lakiery.
To żadna tajemnica - największym dowodem mojego kosmetycznego bzika w tej dziedzinie jest przecież mój blog.
Uwielbiam malować paznokcie- tego nie muszę Wam mówić, ale.. już samo patrzenie na buteleczki sprawia mi przyjemność. Potrafię- w ramach poprawiania sobie humoru- przyglądać się swoim zbiorom  i … wzdychać J  Często przeglądam buteleczki, sprawdzam jakie kolory do siebie pasują, jak się komponują. Zawsze pod ręką mam mały notesik, w którym zapisuję i rysuję swoje pomysły. W taki sposób projektuję zdobienia, zatrzymuję inspiracje i gromadzę materiał na blog. Radość sprawia mi patrzenie na idealnie pomalowane paznokcie (nie tylko u siebie samej, ale zdarza mi się… spoglądać na swoje dłonie z uśmiechem kilka razy w ciągu dnia- w oderwaniu od tego, co akurat robię, w ramach chwilowego…odpoczynku).
Szczególną uwagę zwracam na dłonie- podczas oglądania TV potrafię skupić się na tym, jaki kolor paznokci ma dana aktorka (często próbuję odgadnąć firmę i nazwę odcienia).
Intrygują i przyciągają mnie wszelkie fakturowe nowości wśród lakierów, nie mogę się im oprzeć- od matu, przez piaskowe po dobrze znane żelkowe wykończenie. Uwielbiam bawić się fakturą!...
Kiedyś wstydziłam się tego, że świat lakierów mnie tak fascynuje- dzisiaj jest wręcz przeciwnie.

2.       Kremy do rąk.
Nie ruszam się nigdzie bez zestawu: krem do rąk + olejek do skórek. Mam dwa komplety: jeden domowy, który zawsze jest w zasięgu ręki, drugi, tzw.  wyjściowy w wersji ‘do torebki’. Często czuję… nieodpartą potrzebę kremowania rąk, wyjmuję tubkę gdziekolwiek: w aucie, w podróży, przy stole- ku zdziwieniu otoczenia- siedząc na kanapie u znajomych, podczas nauki czy lektury, kiedy siedzę przy komputerze, na korytarzu uczelnianym, w przychodni… Ręce mogę kremować wszędzie!

3.       Pomadki.
Często określam siebie mianem koloromaniaczki. Uwielbiam kolory- czuję się dobrze, kiedy ze sobą współgrają, przyciągają mnie kolorowe dodatki, materiały i ich faktury. Czasem wydaje mi się, że mogłabym kolekcjonować nie tylko lakiery, ale i pomadki… Właśnie: MOGŁABYM. Niesamowicie podobają mi się pomadki – zwłaszcza te kremowe, bez drobinek- krwistoczerwone, koralowe, w kolorze fuksji, jednak …nigdy nie mam odwagi użyć takiego koloru. Boję się, że na moich ustach wyglądałby śmiesznie. Wiele razy, po kilkunastu minutach spędzonych w drogerii na przeglądzie pomadek, rezygnuję z zakupu choćby jednej, a w koszyku ląduje jakieś ochronne mazidło do ust bez wyrazu. Mam nadzieję, że kiedyś w końcu się przełamię.

4.       Zapach kosmetyku.
Uwielbiam wąchać wszelkiego rodzaju kosmetyki. Czasem wchodzę do drogerii, robię rundkę po półkach… obwąchując żele po prysznic, szampony…  Staram się zapamiętywać zapachy. Często panowie ochroniarze, przyglądają mi się z uwagą i śledzą mnie po sklepie J

5.       Rzęsy.
Mam bardzo długie rzęsy. Kiedyś strasznie mnie irytowały. Jak byłam mała, przystrzygłam je nożyczkami, żeby nie zasłaniały mi pola widzenia.  Dziś już mi tak nie przeszkadzają, ale czasem jedank denerwuję się, kiedy dotykają mi do szkieł okularów albo umalowane zahaczają…o brwi. W nocy muszę uważać, żeby nie wywijały się, kłując w oczy…

Do zabawy nominuję:


oraz wszystkie Dziewczyny, które chcą wziąć udział w zabawie!

A Wy macie jakieś kosmetyczne sekrety, którymi chciałybyście się podzielić?
Czekam na Wasze dziwactwa w komentarzach!


Pozdrawiam, 






28 comments:

  1. Nr 1 <3 :)
    A czekolada i piwo z fejsa :D

    ReplyDelete
  2. Też nie ruszam się z domu bez kremu do rąk i wszędzie go używam:)

    ReplyDelete
  3. Rewelacyjny, szczery post, miło się czyta.
    To jak i cały Twój blog mówi sam za siebie, musisz być niesamowita osobą. :)
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  4. Dziękuję za otagownaie :* hehe, my to mamy bzika na punkcie lakierów do paznokci! Ale że kiedyś przycinałaś rzęsy? Jak coś, możesz mi oddać:D

    ReplyDelete
    Replies
    1. ;) jesteśmy lakieromaniaczkami!

      zabieg przycinania przeprowadziłam jak miałam może jakieś 5 lat!

      Delete
  5. Jak mogłaś przyciąć rzęsy :P moja znajoma zrobiła to samo i do tej pory nie może tego przeboleć.
    Postaram się odpowiedzieć na tag najszybciej jak to będzie możliwe :p

    ReplyDelete
    Replies
    1. dzisiaj już na pewno nie zdecydowałabym się na takie wariactwo! na szczęście rzęsy mi odrosły :)

      Delete
  6. Oh jak miło mi miło :* I nie ma za co :) fajnie poczytać o cudzych "dziwactwach"
    A i sama kiedyś też obcięłam sobie rzęsy... ale nie po to by je skrócić... tylko by odrastając stały się dłuższe! Najpierw ryczałam jak bóbr gdy zobaczyłam efekt PO... ale potem jak mi urosły na nowo to rzeczywiście stały się dłuższe (wcześniej miałam strasznie krótkie)

    ReplyDelete
  7. Ja uwielbiam wszelkiego rodzaju próbki, saszetki, miniaturki i tym podobne :)

    ReplyDelete
  8. widze, że tak jak i ja mamy wspólny punkt 4 :)

    ReplyDelete
  9. Bardzo fajny TAG;D Nie wiem jak mogłaś kiedyś obciąć rzęsy !!!!:P

    ReplyDelete
  10. Bardzo dziękuję za zaproszenie do zabawy.. :)
    Powiem Ci, że chyba będę miała nie małą zagwozdkę z odpowiedzią na te pytania.. Muszę to dobrze przemyśleć, ale postaram się odpowiedzieć na dniach :)

    Ps. Jeśli chodzi o punkt 1 i 2 to chyba mogłabym przepisać twoje odpowiedzi słowo w słowo :D Mam dokładnie takie same przyzwyczajenia ;)

    ReplyDelete
  11. Oh, jak ja uwielbiam dyszącego ochroniarza siedzącego mi na karku :P

    ReplyDelete
  12. Fajnie było Cię lepiej poznać :) Historia z rzęsami niesamowita :) Dobrze, że Ci odrosły :)

    ReplyDelete
  13. Najładniejsze rzęsy na świecie, moja droga! :)

    ReplyDelete
  14. Ja również jestem uzależniona od stosowania kremów do rąk - potrafię w trakcie zajęć na uczelni wyjąć krem i zacząć smarować sobie nim ręce ;)

    ReplyDelete
  15. Też uwielbiam wąchać kosmetyki, ale z tymi rzęsami to świętokradztwo ! :P

    ReplyDelete
  16. przycinanie rzęs rozłożyło mnie na łopatki :P

    ReplyDelete
  17. Rozbawiłaś mnie swoimi odpowiedziami. Faktycznie, trochę wariatka jesteś :)

    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  18. Dziekuje bardzo za zaproszenie do zabawy! Przemysle co odpowiedziec i napisze o swoich.

    Ja tez glownie laze i wacham wszystko, ale dla odmiany czasem wychodze z pomadkami nie tylko ochronnymi:)

    W sumie tez moglabym skopiowac wiekszosc Twoich odpowiedzi!:*

    ReplyDelete
  19. musisz koniecznie pokazac te swoje rzęsiska ;)

    ReplyDelete
  20. oj maciactwo lakierowe i mnie dotknęło do tego stopnia że zostałam stylistką paznokci

    ReplyDelete
  21. mam to samo z notesikiem! jak jakiś wzorek przyjdzie mi do głowy od razu go rysuję, żeby nie zapomnieć:)

    ReplyDelete
  22. Bardzo fajny tag. :)
    Ciekawie było przeczytać trochę o Tobie i mnie również najbardziej ujęła historia z rzęsami.. :) A dodatkowo jako posiadaczka przeciętnej długości włosków proponuję zamianę - Ty się wyśpisz w moich, a ja będę namiętnie tuszowała Twoje. Zamień się ze mną na rzęsy.... ;)

    ReplyDelete
  23. Ja też wszystko wącham ;p może nie wszystko w sklepie jak jestem, ale zawsze zanim coś kupie to wącham (szczególnie szminki bo nie wyobrażam sobie pomalować się czymś co brzydko pachnie i nie rozumiem czemu jest tak mało szminek, które pięknie pachną - przecież wszystkie powinny, bez sensu) no i jak coś mam zjeść to też zazwyczaj najpierw wącham :D chyba że znam już jakiś smak :)

    ReplyDelete

All your comments make me smile!
Please, read the note at first :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...